KONG Brush – recenzja

Każdy opiekun szczeniaka, psa dorosłego, czy seniora zna lub słyszał o KONGach. Nie wierzę, że jest inaczej.

ALE czarna strona KONGa, którą też na pewno znacie – to mycie tego ustrojstwa.

Gdy w ramach plebiscytu @topfordog pojawiła się możliwość testu „magicznej” KONG Brush byłyśmy sceptyczne. I właśnie dlatego zgłosiłyśmy się do jej wypróbowania! Ciekawi czy działa?

Dzięki uprzejmości amiplayeu testujemy KONG Brush oraz dwa zupełnie nieznane nam KONGI w pięknych kolorach 💜💗

Pełny unboxing do podejrzenia na naszym profilu @the.shiba_sisters

Czy wiedzieliście, że są KONGI dopasowane do umiejętności Waszych rekinów?

Dla nas to nowość, że są KONGi dopasowane nie tylko do wielkości psa, ale też do jego zdolności – różowy dla szczeniaka, fioletowy – dla seniora. Oba mają miękką gumę, są bardziej elastyczne, dopasowane do delikatnych ząbków, które co do zasady nie „nożyczkują” zabawek.

Nasze doświadczenie z KONGami skończyłyśmy w okresie szczenięcym… Super nam się sprawdzają jako zabawka, ale przerażają nas pozostałości po jedzeniu osadzające się na ściankach i w górnych partiach zabawki! Nie dociera tam nawet szczoteczka do zębów…

Zupełnie szczerze – właśnie z tego powodu nie używałyśmy KONGów od szczeniaka (!).

Nasze shiby to alergiczki i takie pozostałości mogły je dodatkowo uczulać…

Z pomocą przychodzi KONG Brush

Nie wiem czy to nowy wynalazek, ale nam się super sprawdza. Taki prosty pomysł, a jednak nawet nam nie przyszło do głowy, żeby go szukać 😅

🎯 Kształt szczoteczki odpowiada kształtowi KONGA – mamy 3 brzuszki, które docierają w każdy zakamarek zabawki! nawet te górne, trudno dostępne partie! (bez względu na rozmiar KONGA)

🎯 Szczoteczka, którą nazywamy w domu różdżką, jest dosyć sztywna, nie ugina się pod wpływem nacisku, przez co jest bardziej skuteczna w czyszczeniu. Ma też wypustki na rączce, które zapobiegają ślizganiu się w dłoni.

🎯 Główka ma mikro wypustki, które ułatwiają czyszczenie małych zakamarków. Dzięki temu, super nam się sprawdza też w czyszczeniu mat do lizania.

🎯 Kong Brush jest odporna na pleśń. Po myciu wystarczy ją opłukać, wstrząsnąć i pozostawić do wyschnięcia. *Nie poleca się jej myć w zmywarce.

Czy KONG Brush działa?

Spełnia nasze potrzeby. Główka z wypustkami wydaje się delikatna, ale dzięki kształtowi dociera tam, gdzie trzeba i ładnie czyści zabawki – KONGI i maty z drobnymi elementami.

Zazwyczaj korzystamy z niej zaraz po korzystaniu z zabawki i nie ma żadnego problemu z wyszorowaniem pozostałości karmy z wnętrza zabawki. Nie lubimy zostawiać zabawki bez mycia na dłużej, ALE…

…ostatnio znalazłam starego KONGA, który miał jeszcze zaschnięte resztki jedzenia (fuj). Opłukałam go w wodzie i zaczęłam szorować i słuchajcie – też podziałało! Wypustki poruszyły jedzenie i łatwiej było je wypłukać!

Także możemy śmiało potwierdzić, że KONG Brush fajnie nam się sprawdza i pewnie wrócimy do zabawy KONGiem!

Testy w ramach współpracy z @topfordog dla amiplayeu
Więcej zdjęć znajdziecie na naszym Instagramie 

Dodaj komentarz